DERESZ

Nowy Dwór k/Koronowa

Certyfikat PZJ

Ośrodek posiada certyfikat Polskiego Związku Jeździeckiego

Więcej

Gościnny dworek Deresza
Zapraszamy wszystkich entuzjastów jeździectwa w nasze progi
Polonez lub kadryl na koniach
W strojach i przy muzyce z "Pana Tadeusza" tańczymy konno układy tradycyjnego polskiego tańca szlacheckiego
Latem ciągnie nas nad jeziora
Ulubione letnie trasy wzdłuż brzegów Zalewu Koronowskiego
Przygoda z historią
Nasze przemarsze i parady uświetniają obchody świąt państwowych i imprez plenerowych
Białe szaleństwo
Kopny śnieg, lekki mróz, cisza uśpionych pól i lasów to fantastyczny relaks w zimowe krótkie dni
Rekonstrukcje historyczne
Stroje z epoki, próba zbliżenia się do realiów świata, w którym jeździectwo było powszechną umiejętnością
Dobry czas w pięknym otoczeniu
Tereny klubu, to przestrzeń gdzie każdy znajdzie miejsce dla siebie - ujeżdżalnia, padok, boisko, park, staw... co kto lubi.
Hubertus - rajd i gonitwa z bezkrwawymi łowami
Zabawa, tradycja, wyczyn, rywalizacja... a do tego piękne jesienne pejzaże
Zimowiska i przejażdżki
Leśne zaspy zaprzęg sań pokona tak samo szybko jak zaśnieżone pola
Wiosenne rajdy i majówki
Nie ma piękniejszej pory na podziwianie świata z wysokości siodła
Tradycje kawaleryjskie
Pokazy musztry ułańskiej i szyków marszowych praktykowanych przez zastępy kawalerii z początku XX w.
11 listopada - obecność obowiązkowa
Stukot kopyt o koronowski bruk zaprasza wszystkich do wspólnego świętowania rocznicy odzyskania niepodległości
Zima to nie tylko zmiana scenerii
Dobry kulig daje równie dużo wrażeń co jazda wierzchem w kopnym śniegu
Heja w teren!
Po żniwach pola smutnieją, ale robi się miejsce do pięknego galopu

Spotkanie Opłatkowe 2017 - dziecię w żłóbku :)Tradycja to tak długa, że sam Prezes nie mógł się doliczyć po raz który - ale przypomniał, że inicjatorem tej tradycji był nieodżałowany Wojtek Kujath - jak co roku, w tydzień przed Wigilią spotkaliśmy się w dworku na Spotkaniu Opłatkowym. Klubowicze i niezrzeszeni jeźdźcy, sympatycy i zazdrośnicy, gawędziarze i koniarze, wnuczęta i domowe zwierzęta... słowem wszyscy, którm bliska jest atmosfera Klubu Jeździeckiego Deresz stawili się 16 grudnia aby w atmosferze zblżających się Świąt Bożego Narodenia podzielić się radością i najlepszymi życzeniami w naszym doborowym gronie.

Aby jednak można było spotkać się w tak pięknych okolicznościach kilkoro z nas przyłożyło się naprawdę solidnie do przygotowań. Poczynając od zorganizowania posiłku i stroików, przez udekorowanie świetlicy, aż po nawiezienie drewna do kominka - wielopokoleniowa specbrygada spisała się na medal. Niby wszystko już przygotowane czekało na wyznaczoną godzinę spotkania... ale i tak ubiegł wszystklich niespodziewany gość na ujeżdżalni. Oto na porannej jeździe dla dzieci zjawił się Ludwik (tego dnia uznajmy, że nakrapiany śniegiem a nie wapnem)... przebrany za renifera... niosący na grzbiecie nie lada gościa! Gwiazdor, w towarzystwie trzech elfów (w tym jednego szczekającego!) obdarował wszystkich słodyczami i pognał co koń (a właściwie renifer) wyskoczy do kolejnych dzieci.

 

Około 13:00 coraz liczniej zjeżdżający się goście zaczęli zapełniać świetlicę. Wreszcie można było spotkać kolegów i koleżanki, z którymi na codzień rozmijamy się jeżdżąc o różnych porach lub nie mijamy się wcale, bo zaglądają do stajni wyłącznie od święta ;) Rozpoczęliśmy od krótkiego przemówienia Prezesa i podzielenia się opłatkiem. To bardzo miłe, że składamy sobie życzenia osobiście, twarzą w twarz, tak samo serdecznie życząc wspólnych jazd i przygód w siodle starym wyjadaczom i adeptom dopiero zaczynającym przygodę z końmi. Trochę to trwa, barszcz stygnie, ale kto by na to patrzył...

Za to warto popatrzeć na poniższą fotorelację:

Zdjęcia udostępnili - jak zwykle niezawodni w tych sprawach - Ewka i Sławek.

Po życzeniach zasiedliśmy do wspólnego stołu pałaszując potrawy przywiezione przez uczestników. Od śledzika, przez pierogi i sałatki, po słodkości. Jeszcze tylko szybka wymiana przepisów - bo naprawdę to czym się można uraczyć na takim spotkaniu to same smakołyki - jeszcze krótka wizyta w stajni, żeby podzielić się opłatkiem z naszymi pupilami, jeszcze garść siana zabrana do domu aby dochować tradycji ścielenia sianem pod wigilijnym obrusem... i już żegnaliśmy się umawiając na poranne świąteczne jazdy. Pamiętajcie narwańcy: w Wigilię rano i 26 grudnia rano - jazdy wg rozkładu niedzielnego :)

P.S. Podobno w akcentowaniu świątecznego nastroju Ludwika i Gwazdora ubiegł w tym roku instruktor Michał podając na porannej jeździe terenowej tempo na melodię pięknych polskich kolęd. Plotka może zawierać ziarno prawdy, gdyż leśnicy w nadleśnictwie Różanna zauważyli tego dnia wyraźnie więcej wystraszonych i zdezorientowanych zwierząt w swoich rewirach ;)